Haftuj i plotkuj! Sobota ze Szkołą haftu

11401345_382230248634344_5531839070176758765_n

Haftujesz? Potrzebujesz dodatkowych inspiracji lub rad? Chcesz zobaczyć, jak haftują inni lub po prostu masz ochotę pohaftować w grupie? Zapraszamy na otwartą sobotę w Szkole haftu dla pań i panów Złote rączki! Przyjdź! Wymienimy się doświadczeniami, poradami i plotkami.
Dokończ coś, co już haftujesz, lub zacznij od nowa!

Spotkanie przeznaczone jest dla wszystkich bez względu na poziom hafciarskich umiejętności!
Aby wziąć udział w dniu otwartym można uzupełnić formularz znajdujący się tu:
http://cracowgalleryweekend.pl/wydarzenia-towarzyszace/haftuj-i-plotkuj/
bądź też pojawić się spontanicznie i bez zapowiedzi!

Otwarta sobota w Szkole haftu odbywa się w ramach Cracow Gallery Weekend Krakers 2016 i towarzyszy otwarciu wyjątkowego Sklepu u Tymona. Sklep ten jest autonomicznym dziełem sztuki i w swojej ofercie ma naklejki z haftami i naklejki z dziwiadłami. Więcej informacji o wydarzeniu:
https://www.facebook.com/events/1145403925489981/

Otwarcie Sklepu u Tymona

plakat Sklep u Tymona

Tymon marzy by w Szkole haftu dla pań i panów Złote rączki prowadzić sklep. Sklep jest autonomicznym bytem i niezależnym dziełem sztuki. W swojej ofercie ma naklejki z haftami oraz naklejki z dziwadłami. Właścicielem sklepu u Tymona i autorem naklejek z dziwadłami jest Tymon Słapak, syn światowej sławy artystki Moniki Drożyńskiej. Ekspedientka w sklepie u Tymona jest Hanka Podraza, światowej sławy stylistka i modystka.

Sklep u Tymona zaprasza – z nami się uśmiejesz!

zakupy u Tymona zrobisz TU

Otwarcie Sklepu odbędzie się 23 kwietnia 2015 roku w ramach Cracow Gallery Weekend

link do wydarzenia na Facebooku >>> https://www.facebook.com/events/1145403925489981/

Podczas otwarcia sklepu zagra światowej sławy kapela punkowa Ciocia Stefa.

>> https://ciociastefa.bandcamp.com/releases

>> https://www.facebook.com/ciocia.stefa/?fref=ts

ZAPRASZAMY!!

Haft zza krat

Hafciarstwo to sztuka wyjątkowo czasochłonna. Każdy i każda, kto chociaż raz wziął/wzięła do ręki tamborek i nawleczoną kordonkiem igłę wie jak szybko mijają godziny a koniec pracy wcale się nie zbliża. Długie wieczory i dni spędzone nad jednym projektem i smak błogiej satysfakcji kiedy osiągnie się upragnione rezultaty. Gospodarowanie czasem to dziś nie lada wyzwanie, ciągłe negocjacje między pracą, odpoczynkiem i momentem na odrobinę przyjemności. Kiedy zastanowić się nad miejscem w którym czas się dłuży a deadlajny wydają się zupełnie odległe, na myśl przychodzą spóźnione autobusy i pociągi, uliczne korki, niekończące się kolejki i miejsca odosobnienia. Kto z nas nie zna uczucia niemiłosiernie przeciągających się minuty wypełnionych czekaniem?

Jednak czym są nasze wydłużające się godziny w porównaniu z wieloletnimi wyrokami, które więźniowie i więźniarki odbywają w zakładach karnych? Paradoksalnie to właśnie ci skazani na zamknięcie mają najbardziej rozległe pokłady niezagospodarowanego czasu. Według brytyjskich statystyk więźniowie i więźniarki w swoich celach spędzają około 17 godzin dziennie. Mało kto interesuje się ich wypełnieniem, może z wyjątkiem pracowników/pracowniczek socjalnych i funkcjonariuszy/funkcjonariuszek pilnujących porządku. Kreatywne zajęcia w placówkach więziennych to raczej rarytas a co dopiero myśl o więziennym haftowaniu. Są jednak tacy i takie, którym nie jest to obojętne dlatego z igłą i kordonkiem ruszają na resocjalizacyjną misję.

FCW12

Jeszcze nie w Polsce ale już w Wielkiej Brytanii działa między innymi Fine Cell Work, organizacja, która od 1997 roku prowadzi swoje zajęcia w zakładach karnych na terenie Anglii i Walii. W zajęciach z haftu i szycia uczestniczy około 420 więźniów i więźniarek z 20 brytyjskich więzień. 95% z nich to mężczyźni. Haftują od 20 do 40 godzin w tygodniu. Na średnio 100 godzin szacuje się realizację jednego projektu a mają ich wiele. Prace wykonane za kratami można zobaczyć i kupić na stronie internetowej FCE (http://www.finecellwork.co.uk/). Można tam również przeczytać indywidualne historie i więzienne zwierzenia. Haftowanie w zakładach karnych wydaje się być dość odważnym i niemal abstrakcyjnym pomysłem. Jednak możliwym i potrzebnym. Jak mówią sami uczestnicy kursów, haftowanie i szycie „wyznacza cel i pozwala czuć się dumnym z jego osiągnięcia”. Obecna dyrektorka organizacji Katy Emck również obawiała się początków projektu, kiedy pierwszy raz weszła do pomieszczenia w którym czekało na nią 30 więźniów, nie była pewna czy zdoła zainteresować ich hafciarskim rzemiosłem. Jednak ku jej zdziwieniu, na propozycję uczestnictwa w zajęciach wszyscy jednogłośnie odpowiedzieli pozytywnie. Wśród więźniów uczestniczących w projekcie są ci, którzy odsiadują wyroki za najcięższe przestępstwa. Jednak jak zauważają instruktorzy i instruktorki FCW, haft wymagający skupienia i koncentracji, zajmuje ich na tyle, że znacząco zmniejszyła się ilość bójek i kłótni, w których biorą udział.

Featured2

Hands_stitching_-B_w_article_detail

Podczas kursu uczniowie i uczestnicy uczą się ściegów. Własnoręcznie wykonują poszewki, koce i patchworki. Ich prace miały swoją wystawę w Victoria i Albert Museum w Londynie. Część więźniów już na wolności kontynuuje swoją hafciarską karierę, jeden z nich został nawet zatrudniony w firmie odzieżowej Levi Strauss.

Więzienny haft to bynajmniej nie wymysł naszego dwudziestolecia. Zachowało się kilka prac więźniów z okresu Drugiej Wojny Światowej a także czasów wcześniejszych. Jeden z nich został wykonany przez angielskiego majora Alexisa Casdagli, podczas jego pobytu w nazistowskim więzieniu. Haft wykonany ściegiem krzyżykowym, przedstawia kombinację swastyk, sierpów i młotów oraz pocisków artyleryjskich. W jego środku znajduje się napis uwieczniający imię i nazwisko autora a także miejsce i datę wykonania pracy. Ten niepozorny hafty kryje w sobie zakodowane przesłanie. Casdagli wykorzystując alfabet morsa i haft krzyżykowy, w dekoracjach ukrył wiadomość o treści „God save the Queen. Fuck Hitler”. Jak wspomina syn Alexisa, Tony, major zwykł wspominać, że Czerwony Krzyż uratował mu życie ale to haft zachował go przy zdrowych zmysłach. W codziennej więziennej rutynie to właśnie on pozwalał mu zachować spokój i choć na chwilę zapomnieć o wojnie. Swoją pasję udało mu się przekazać synowi, który w wieku 79 lat wciąż intensywnie haftuje. Miał również swoją wystawę w Victoria i Albert Museum, zatytułowaną „Power of making”. Relacja między ojcem a synem była trudna, wybuch wojny rozdzielił ich na długie lata, podczas których nie mieli ze sobą żadnego kontaktu. Major Casdagli zapisywał swoje wojenne wspomnienia w małym notatniku, natomiast swoją frustracje i złość konsekwentnie haftował, swoim ulubionym ściegiem krzyżykowym. Materiały udało mu się zdobywać od Czerwonego Krzyża a także od przyjaciół, którzy dla niego pruli swoje piżamy. W wieku 11 lat Tony otrzymał od swojego ojca starannie wyhaftowany list, w którym pisał o tęsknocie i dniach rozłąki. Major Casdagli podczas swojego prawie 5 letniego uwięzienia prowadził zajęcia z haftowania dla swoich towarzyszy z celi. Miał klasę słuchaczy składającą się z około 40 oficerów. Po wojnie nadal kontynuował swoją hafciarską pasję. Jak wspomina jego syn, pasja ojca zaczęła się z cierpienia a po wojnie stała się uzależniającym nawykiem. Alexis Casdagli zmarł w wieku 90 lat w 1996 roku.

hitler_2106913b

Innym przykładem haftującego oficera jest australijski kapral Clifford Gatenby. Unikatowy haftowany koc jego autorstwa można zobaczyć w Australian War Memorial. Swój hafciarski projekt rozpoczął poprzez zaznaczenie własności umieszczając swoje imię i nazwisko oraz numer więzienny w jednym z górnych rogów koca. Pomiędzy pierwszym a ostatnim wbiciem igły została na nim uwieczniona cała jego wojskowa historia. Wyhaftował miejsca w których stacjonował, wykorzystując ich charakterystyczne elementy i symbole. Pojawiają się tu Piramidy w Gizie, krajobrazy z Północnej Afryki, Syria, ortodoksyjny kościół Grecki. Raz uwięziony w obozie w Austrii przemieszczał się pomiędzy różnymi Staglag’ami na terenie III Rzeszy. Pobyt w każdym z nich znalazł swoje miejsce na haftowanym kocu. W jednym z nich zapewne rozpoczęła się również jego hafciarska praca, choć nie ma co do tego dokładnych informacji. Materiały do haftu zdobywał z apteczek dostarczanych mu przez armię, potem od Czerwonego Krzyża. Do pozyskiwania nici wykorzystywał również zużyte ubrania, skarpetki, szaliki i swetry. Jego koc charakteryzuje cała gama kolorów. Jak mówi jeden z artykułów kapral przed wojną zupełnie nie zajmował się haftem, prawdopodobnie to właśnie w trakcie wojny i długich dni spędzonych w obozie nauczył się ściegów i technik ich użycia. Swoją sztukę doprowadził do perfekcji tak, że był w stanie przy użyciu haftu zrekonstruować prawdziwe zdarzenia wojenne.

Gatenby name

REL33287

Haft pojawia się w każdej nawet najbardziej ekstremalnej sytuacji życiowej i historycznej. Tam gdzie czas się dłuży, lub świat zewnętrzny nie daje spokoju to właśnie on przychodzi z pomocą. Balans i równowaga w każdym ruchu igły. Konsekwencja i wytrwałość w dążeniu do uzyskania wymarzonego/zaplanowanego efektu. Haft to trochę medytacja, trochę terapia, ujście frustracji i zapis emocji. Jego więzienny odłam to kolejna fascynująca karta w wielowiekowej historii rzemiosła.

Sabina Drąg

Przydatne linki:

http://www.handembroidery.com/making-their-time-in-prison-count-for-something-bigger-than-their-sentence/

http://shop.finecellwork.co.uk/pages/about-us

http://www.telegraph.co.uk/expat/expatnews/7404599/A-stitch-while-doing-time.html

http://www.telegraph.co.uk/history/world-war-two/9009651/The-British-POW-who-stitched-an-insult-to-Hitler.html

http://www.theguardian.com/lifeandstyle/2011/sep/03/tony-casdagli-father-stitching-nazis

https://www.awm.gov.au/blog/2014/08/07/gatenbys-blanket-embroidered-service-history/

Przyjęcia w Szkole haftu

Organizujesz urodziny? Przyjęcie? Towarzyskie spotkanie? Szukasz oryginalnego miejsca, o nietuzinkowym wystroju i atmosferze? Przestrzeń Szkoły haftu dla pań i panów Złote rączki przychodzi z pomocą i ofertą!

Napisz do nas na adres centrala.zloteraczki@gmail.com. Daj nam znać o swoim pomyśle! Zadziałamy!

 

Krzyżyki do potęgi – dwie wystawy Gosi Samoborskiej

Dla Gosi Samborskiej, naszej wspaniałej pani od krzyżyków, uczennicy i nauczycielki w Szkole haftu dla pań i panów Złote rączki ostatnie miesiące były wyjątkowo pracowite i owocne! Jej prace można było oglądać na dwóch zbiorowych wystawach.

Muzeum Ślężańskie

“Do siedmiu razy sztuka” – pierwsza z nich odbyła się w Muzeum Ślężańskim w Sobótce i była wydarzeniem wyjątkowym. Wszystkie prace pokazane w jej ramach zostały stworzone przez 3 pokolenia artystycznej rodziny Samborskich. Nestorka, jej synowie, synowa i wnuczęta, łącznie siedem osób reprezentujących różne style, techniki i inspiracje. Można było zobaczyć prace malarskie, kowalstwo artystyczne, którym rodzina Gosi para się od kilku pokoleń, formy ceramiczne i nasz ulubiony haft krzyżykowy. Gosia pokazała prace w których ściegiem krzyżykowym przepisuje barwne plamy i napisy z miejskich murów różnych miast i krajów. ( Więcej o tych pracach znajdziecie w wywiadzie z Gosią tu)Wspaniałe prace, wspaniała wystawa, wyjątkowa rodzina.

25

8 marca 2015 w krakowskiej Galerii Olympia odbył się wernisaż kolejnej wystawy z udziałem Gosi Samborskiej. Jej tytuł “Ręczna robota” odnosił się do artystycznego rękodzieła w ujęciu i wykonaniu współczesnych twórców i twórczyń. Udział w wystawie wzięli Tomasz Vetulani z obiektami wykonanymi przy użyciu silikonu budowlanego, Katarzyna Kmita z pracami w technice wycinanki  a co najważniejsze dla nas Gosia Samborska i jej fantastyczny projekt inspirowany grami video z lat 80. Na galeryjnej srebrnej lodówce wylądowała pokaźnej ilości załoga kolorowych space invaderów, zajmując strategiczną pozycję w galeryjnej przestrzeni. Wystawę można oglądać do 21 kwietnia kiedy to odbędzie się oficjalny finisaż a w jego ramach wykład dotyczący reakcji mózgu na prace ręczne przestawi profesor Jerzy Vetulani. Już dzisiaj serdecznie Was wszytskich i wszystkie zapraszamy! A poniżej kilka zdjęć z otwarcia wystawy.

Więcej informacji o wystawie znajdziecie na stronie wydarzenia: https://www.facebook.com/events/668874966588855/

Ręczna robota

 

Haft i piłka nożna – czyli Wystawa w Bombie

12108749_1033997403314165_819340578399016918_n

W najbliższy czwartek 4 kwietnia zostanie otwarta  “Chuj Huj Chój” wystawa o piłce nożnej i haftach. Najcieplej zapraszamy do obejrzenia prac dyrektorki i założycielki Szkoły haftu dla pań i panów Złote rączki Moniki Drożyńskiej. 

“Monika Drożyńska doskonale zdaje sobie sprawę z tego, czym może być sztuka w życiu zwykłych ludzi. Artystka jest daleka od zamykania się w klatce galerii, unika ograniczania się do wyselekcjonowanego grona odbiorców, posiadających odpowiednią wiedzę, doświadczenie i gust. Twórczość w jej rozumieniu jest narzędziem uniwersalnym, ułatwiającym nawiązywanie kontaktów, rozwój wewnętrzny i poznawanie świata. Artystka używa języka zwykłego życia i własnego doświadczenia; języka trochę śmiesznego i pełnego banałów, które zestawione z sobą tworzą piorunujący koktajl znaczeniowy. Monika stawia na prostotę i szczerość po to, by ludzie chcieli z nią rozmawiać. Nie boi się śmieszności: w jej sztuce znalazło się miejsce na absurdalne poczucie humoru. W uzyskaniu tego efektu pomaga jej spotęgowana praktyczność prac.” (fragment tekstu kuratorskiego)

Przyjdźcie tłumnie! Zapraszamy!

chuj

Więcej o wydarzeniu znajdziecie pod adresem: https://www.facebook.com/events/150811981978432/?active_tab=highlights

Obrus po świętach, kreacja na majówkę – nowy kurs w kwietniu

12243079_476191489238219_8619275199002342706_n

Chcecie mieć więcej szyku na eko piknikach?

Zapraszamy do nas! Będziemy haftować obrus na majówkę, sukienkę albo koszule. Motywy kwiatowe, pisane i roślinne to wszystko zaproponujemy Wam już w kwietniu!
Oferujemy, jak zwykle 4 spotkania, do wyboru poniedziałek lub środa. Każde po 3 godziny, co daje w sumie 12 godzin haftowania.
Startujemy 4-go kwietnia!
Opłaty: 200 zł cały kurs (zapewniamy materiały).
Przyjdź z przyacielem lub z przyjaciółką dosteniecie 10 % zniżki.
Czekamy na Was!
Kurs dla początkujących i haftujących!

Zgłoszenia przyjmujemy pod adresem: centrala.zloteraczki@gmail.com

Haftuj i plotkuj! – otwarte spotkania hafciarskie

PicMonkey Collage

Haftujesz? Potrzebujesz dodatkowych inspiracji lub rad? A może chcesz zobaczyć jak haftują inni albo po prostu masz ochotę pohaftować w grupie? Zapraszamy Cię na cotygodniowe czwartkowe spotkania otwarte w Szkole haftu dla pań i panów Złote rączki.

Spotykamy się po to żeby wymienić doświadczenia hafciarskie, dokończyć rozpoczęte robótki lub wystartować z nowym projektem! Haftowanie to również wspaniały pretekst żeby razem posiedzieć i poplotkować. Spotkania mają charakter otwarty zapraszamy każdego i każdą kto ma ochotę spędzić kilka przyjemnych i twórczych chwil z haftem. Nie będzie tu żadnego nauczyciela czy nauczycielki. Nie pobieramy również żadnej ustalonej opłaty, wolne datki będzie można wrzucić do szkolnego koszyczka. Wszystkie osoby prosimy o przyniesienie własnych materiałów i nici. Istnieje również możliwość za niewielką opłatą skorzystania z materiałów Szkoły.

Czas: Czwartek godzina 18 do 21
Miejsce: Szkoła haftu dla pań i panów Złote rączki, u. Szlak 26/20 Kraków
Opłata: wolne datki do koszyczka (+ dla zainteresowanych niewielka opłata za materiały)

Wszelkie pytania prosimy kierować na adres: centrala.zloteraczki@gmail.com

Jeśli chcesz być na bieżąco odwiedź nas na: https://www.facebook.com/events/512287072282567/?active_tab=posts

Przyjdź! Pohaftujmy razem!